


3 maja 2021. Jedniodniowy wypad do Kłodzka wykorzystujemy na małą wycieczkę na Szyndzielnię. Na parking wystarcza nam mała zatoczka przy ulicy Ostatniej.


Pierwsze 200 metrów idziemy ulicą, ale potem szlak skręca w prawo w las i robi się bardzo błotnisto, a miejscami wręcz płynie woda.








Na wieżę wejść się nie da, bo na szczyt nie prowadzą żadne schody. Trudno też dociec jak wieża wyglądała wcześniej i jakie właściwie było jej przeznaczenie. Nie pomaga nawet portal polska-org.pl, na którym znaleźć można jedynie spekulacje:
Wieża na Szyndzielni. Ale czy to była widokowa… Ok. 40 – 50 poniżej są dwa duże zbiorniki wody wkomponowane w teren. Może to wieża wodna, a później przerobiona na cele turystyczne. Na dostępnych mapach jej nie ma. Jeszcze kilkanaście lat temu teren należał do wojska.

