Pod Dłużyną

7 maja 2022 r. Sobota jak marzenie, słonecznie ale nie za gorąco. Zatrzymujemy się na parkingu przy „Zaciszu Trzech Gór”. Obiekt z zewnątrz nie wygląda zbyt zachęcająco, ale mamy własny prowiant więc do środka tym razem nie będziemy zaglądać.

Parking przy czarnym szlaku z „Zaciszem Trzech Gór” w tle

Asfaltową dróżką podchodzimy teraz kawałek na Przełęcz Kozią.

W międzyczasie asfalt przeszedł w kostkę

Z Przełęczy można iść w sześciu kierunkach

Z rozwidlenia szlaków na Przełęczy Koziej idziemy początkowo niebieskim i czerwonym, aby po kilkunastu metrach odbić w prawo gubiąc szlak czerwony. Jeszcze jeden ostry skręt, tym razem w lewo, i zaczynamy ostre podejście na Kozioł (774).

Kozioł (774)

Tak zaczyna się podejście na Kozła

Luźne podłoże nie ułatwia podejścia

Sucha (776) widoczna ze zbocza Kozła

Na zboczu Kozła

Kozioł zdobyty

Teraz mamy do przejścia niewielkie siodło pomiędzy Kozłem i Wołowcem, wciąż niebieskim szlakiem. Pod koniec podejścia na Wołowiec otwiera się widok na Chełmiec i Trójgarb.

Chełmiec w dali

Miejsce na piknik pod Wołowcem

Ostatni zakręt przed szczytem

Skałki z krzyżem na szczycie Wołowca

Tabliczka z nazwą szczytu Wołowiec

Zejście z Wołowca jest mniej więcej tak samo strome jak podejście na Kozła. Potem nieco pod górkę i jesteśmy na kolejnym opisanym szczycie, choć tutaj lekka dezorientacja, bo mamy obok siebie dwie dość różne nazwy na tabliczkach – Mały Wołowiec i Mały Kozioł.

Szczyt M. Kozioł 720 m. n. p. m.

Mały Wołowiec

skonfundowany ja

No nic. Z Małego Wołowca (lub Małego Kozła) schodzimy nadal niebieskim szlakiem do dobrze oznaczonego rozdroża, gdzie przesiadamy się na szlak zielony (w lewo), który po chwili łączy się z czerwonym (w prawo). Jeszcze 300 metrów i docieramy pod platformę widokową pod Dłużyną.

Rozdroże z opcją wejścia na Dłużynę

Bliźniacza do platformy na Jałowcu, również oddana do użytku w 2017 r.

Skałki nad platformą to idealnie miejsce na piknik

Panorama z platformy

A w drodze powrotnej zaliczyliśmy jeszcze Dłuży(z)nę

Zbójeckie skały

1 maja 2022. Na Zbójeckie skały ruszamy spod willi Akant w Górzyńcu.

Pogoda dopisała

Ulicą Jaworową schodzimy do mostku na Małej Kamiennej i dalej ulicą Górną pod górkę. Za posesją 17 ab skręcamy w prawo i ścieżynką dochodzimy do żółtego szlaku.

Górzyniec na tle Kamienickiego Grzbietu

Karkonosze wciąż ośnieżone

Tutaj żółty szlak prowadzi zboczem Mniszego Lasu

Po chwili docieramy do przecinki gdzie stoi DW Horyzont (wygląda na opuszczony). I znowu mamy okazję podziwiać panoramę majestatycznych Karkonoszy.

Widoczek w stronę zamku Chojnik

Widok na Karkonosze przy DW Horyzont

Za domem wczasowym szlak skręca w prawo w las i zaczyna piąć się pod górę. Potem biegnie obok nasypu kolejowego i po przekroczeniu torów ponownie ostro do góry.

Droga pod nasypem kolejowym

Mijamy ostatnie zabudowania i po chwili przystajemy przy kamieniu Moltkego.

Stąd już tylko krótkie podejście i jesteśmy na platformie widokowej.

Z dołu wygląda imponująco

Zacna grupa wycieczkowa łowców widoków w komplecie

Sto metrów dalej, w miejscu gdzie do żółtego szlaku dochodzi szlak czarny, znajdują się właściwe Zbójeckie skały opisane i oznaczone tabliczką.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij