Niedziela 25 października. Po drodze z Sosnówki zatrzymujemy się w Bukowcu.
Parkujemy przy ulicy Wiejskiej.
Przez pewien czas idziemy szosą niebieskim szlakiem. Na zakręcie odbijamy w lewo i wchodzimy na polna drogę prowadzącą w kierunku granicy Parku Krajobrazowego.
Bukowiec skąpany w jesiennym słońcu
Po przejściu skrajem łąki wchodzimy do lasku i tam napotykamy pierwszą tablicę informacyjną.
Stąd jeszcze kawałeczek pod górkę i stajemy przed wieżą.
Niedziela 25 października. Uliczką Złoty Widok podjeżdżamy na parking. Pogoda dopisała więc i widok stąd przedni.
Zbiornik Sosnówka i pasmo Karkonoszy za nim.
Powolutku ruszamy pod górkę. Do tej pory zawsze trzymaliśmy się żółtego szlaku. Tym razem modyfikujemy trasę i idziemy prosto na północ, a potem wchodzimy na szlak i docieramy do zamku od północnego-wschodu.
Kolory jesieniTym razem idziemy w prawo
Na wzgórzu Grodna (504 m n.p.m.), najwyższym wzniesieniu Wzgórz Łomnickich, książę Heinrich LXII von Reuss kazał wznieść w 1806 roku zameczek myśliwski w postaci romantycznej ruiny, nazwany Heinrichsburg (Zamek Księcia Henryka). Panoramiczne widoki na Karkonosze słusznie wzbudzały zachwyt wędrowców: „Zaledwie ćwierć mili od Stonsdorfu (od Staniszowa), dokąd miła nieuciążliwa prowadzi droga, na górze okrytej laskiem (…), stoi mały zamek naśladujący w budowie doskonałe średniowieczne burgi. W takim też guście jest mały salonik sklepiony, z którego okien szybami malowanemi zdobionych na Olbrzymie góry, a z wieży na całą tę niezmierzoną przestrzeń, górami ograniczoną, zasianą miastami, wioskami, lasami, polami i pagórkami, szczególnie przy świetle zachodzącego słońca, obszerny, piękny, zachwycający jest widok”
(Rozalia Saulson, „Warmbrunn i okolice jego”). Za polska-org.pl
Słoneczna niedziela 4 października 2020. Naszą wycieczkę zaczynamy na końcu Alei Bolesława Krzywoustego, gdzie znajduje sie prowizoryczny parking.
Najpierw zielonym szlakiem ruszamy w kierunku wieży widokowej na wzgórzu. Krótkie podejście i jesteśmy na miejscu.
Trzeba wrócić do samochodu po bluzę, bo w dolinie słońca nie będzie.Widoki wokół wzgórza Krzywoustego pokazane zaraz po wybudowaniu wieży widokowej w 1912.
Wieża widokowa „Grzybek”, stojąca na Wzgórzu im. Bolesława Krzywoustego (375 m n.p.m.). Jej historia sięga 1891 r., kiedy to zrodziły się pierwsze plany wzniesienia w Jeleniej Górze wieży widokowej. Po wielu dyskusjach nad lokalizacją tego obiektu zdecydowano się na obecne miejsce i przystąpiono do zbierania funduszy. Loterie, zbiórki publiczne oraz wpłaty indywidualne pozwoliły na zgromadzenie odpowiedniej sumy dopiero w 1910 r. Budową zajęła się jeleniogórska firma Paul Conrad & Co. Wieża o konstrukcji żelbetowej ma 35 m wysokości. Galerię widokową umieszczono 26 m nad ziemią. Wzniesiona na planie elipsy wieża zwęża się ku górze. W przyziemiu ma – w najszerszym miejscu – 8 m średnicy, a na galerii widokowej osiąga 6,5 m. W środku znajdują się kamienne, kręcone schody. Wieżę otwarto uroczyście w maju 1911 r., jak podkreślano, dla uczczenia 800-lecia legendarnego wzniesienia w tym miejscu zamku przez polskiego księcia Bolesława III Krzywoustego. Sama wieża otrzymała jednak miano „Cesarskiej” (Kaiserturm) i stała się swego rodzaju pomnikiem cesarza niemieckiego Wilhelma. Mówiła o tym umieszczona nad wejściem tablica z podobizną cesarza. Wieża od razu stała się jedną z największych atrakcji turystycznych Jeleniej Góry. Wspaniały widok na miasto, całą Kotlinę Jeleniogórską oraz Karkonosze przyciągał tłumy spacerowiczów i turystów, a także gości znajdującej się nieco poniżej restauracji. Niestety, już wówczas miejsce to upodobali sobie chuligani. Ustronne położenie wieży i brak nad nim stałego dozoru sprzyjały różnym aktom wandalizmu. Po wojnie wieża przechodziła różne koleje losu, ale jej mocna konstrukcja oparła się wszystkiemu. Można na nią wejść bez problemów i obaw, że coś się zawali. Sama wieża zniknęła jednak pomiędzy konarami drzew, które zasłaniają część wspaniałego stąd widoku. W 2010 r. wieża została gruntownie wyremontowana z wykorzystaniem funduszy unijnych, jak również część drzew ograniczających dotychczas widok została skorygowana.
Nasyciwszy oczy widokami wieży i z wieży ruszamy dalej. Zielonym szlakiem docieramy wkrótce do miejsca gdzie łączy się on z żółtym i przechodzi w wygodną asfaltową dróżkę.
Wieża już ledwo widoczna zza drzew.Tędy do żółtego szlaku.Ostatnie metry zejścia.A taka droga prowadzi do „Perły Zachodu” i dalej.
Teraz czeka nas prawie 3-kilometrowy spacerek, po którym zza zakrętu wyłania się bryła gościńca.
Schronisko – gospoda Turmsteinbaude powstało w 1927 r., tuż po utworzeniu w latach 1924 – 1925 zaporowego Jeziora Modrego i zbudowaniu ścieżki nad jego brzegiem.
Obiekt posiadał niewielką liczbę miejsc noclegowych i był nastawiony na gości sobotnio – niedzielnych.
Jak pisze M. Staffa – według niezbyt pewnych danych, w pobliżu schroniska istniał w czasach II wojny światowej obóz dla jeńców angielskich i francuskich.
Po 1945 r. budynek stał opuszczony. Dopiero 8 kwietnia 1950 r. uruchomiono w nim schronisko PTTK.
Po początkowym okresie popularności ruch turystyczny zamarł ze względu na duże zanieczyszczenie środowiska. (Z powodu zanieczyszczenia rzeki Bóbr, której skażone wody doprowadziły do nazwania przez okolicznych mieszkańców i turystów schroniska „Perłą Smrodu”).
Obecnie powoli odzyskuje zainteresowanie turystów.
3 października 2020. Akurat na weekend zrobiło się ciepło i słonecznie więc ruszamy do Sobieszowa, gdzie przy ulicy Bronisława Czecha znajdujemy obszerny parking.
Parking z zamkiem Chojnik w tle.
Od razu z parkingu wchodzimy na szlak czerwony z czarnym, które krótko prowadzą ruchliwą ulicą Czecha, a potem skręcają w prawo w Tytusa Chałubińskiego do wrót Karkonoskiego Parku Narodowego.
Informacje o zamku znajdują się już na początku Chałubińskiego.
Płacimy za wstęp i po pewnym czasie dochodzimy do rozwidlenia szlaków przy Płaskim Kamieniu. Stąd ruszamy dalej czerwonym.
Niedługo po minięciu Źródełka Kunegundy docieramy do kolejnego rozwidlenia i przechodzimy na szlak zielony. Droga robi się nieco węższa i urozmaicona widokami ogromnych głazów.
Głaz po prawej nie zmieścił się w kadrze.
Przed Przełęczą Żarską schodzimy z zielonego szlaku i skrótem meldujemy się szlaku żółtym z czarnym. Stąd już do zamku niedaleko, ale za to ten odcinek jest najbardziej wymagający.
Bardzo przyzwoite schodki jak na skrót.I już jesteśmy przy bramie wjazdowej.
Pierwotnie w miejscu zamku istniał dwór myśliwski datowany na XIII wiek. Pierwszy zamek autorstwa Bolka II stanął w Chojniku w latach 1353-1364. Obiekt rozbudowano na przełomie XV i XVI wieku dobudowując kaplicę, mur, i wieże. Postawiono także pręgierz i stajnie na nowym dziedzińcu. Zamek przetrwał nawałę szwedzką lecz poddał się pożarowi z 31 sierpnia 1675 roku wywołanym piorunem. Od tego czasu praktycznie jest ruiną stanowiąc obiekt turystyczny w Kotlinie Jeleniogórskiej. W jednej z baszt jest schronisko z 25 miejscami noclegowymi a sam zamek jest w ciągłej konserwacji. Dziś można obejrzeć dawna kuchnię i strzelnicę zamkową. Zamek jest miejscem spotkań podczas Rycerskiego Turnieju Kuszniczego.
b/h/2009 na podst. art. Pawła Pardeli „Słowo Polskie” 18 V 2003