

19 września 2020 r. Wyruszamy dość wcześnie jak na nas, bo już 10:15 jesteśmy w samochodzie. Do Jakuszyc docieramy bez problemu i parkujemy przy Gościńcu Leśniczówka.




Warunki mamy doskonałe więc dziarskim marszem robimy początkowo 4 km/h. Zatrzymujemy się dopiero przy małej retencji na Kamiennej pełni uznania dla tego przedsięwzięcia.



Przy zbiornikach retencyjnych szlak skręca ostro w lewo i zaczyna sie lekko wznosić. Powoli mijamy poziomice 900 i 950 metrów.




Po pokonaniu podejścia teren się wypłaszcza i po pewnym czasie docieramy do formacji skalnej zwanej Owcze Skały (1041 m n.p.m.). Tutaj zatrzymujemy sie na dłużej żeby podziwiać doskonale widoczną Szrenicę i Śnieżne Kotły.







Nacieszywszy oczy ruszamy dalej. Za Owczymi Skałami szlak prowadzi pomostem z desek, który lata używalności ma już dawno za sobą.

Jakieś 200 metrów za pomostem drogę przecina nam wyraźna rynna. To pozostałości toru saneczkowego (bobslejowego). Więcej szczegółów można znaleźć w opracowaniu, którego autorem jest Przemysław Wiater („Zimowa infrastruktura Szklarskiej Poręby do 1945 r.”):
Przed II wojną światową istniał tor bobslejowy w Szklarskiej Porębie. Został wybudowany w latach 1925-1926 na północnym stoku góry Przedział. Długość toru wynosiła 2100 m. Jazda na nim wymagała dużych umiejętności, gdyż był bardzo trudny technicznie. Miał siedem zakrętów z podniesionymi na krzywiznach ścianami. Nowością konstrukcyjną i techniczną był S – skręt, pierwszy tego typu w Europie, zakręt górny o promieniu 12 m, a dolny o promieniu 11 m. Ze względów bezpieczeństwa na każdym z zakrętów znajdowało się stanowisko obserwacyjne wyposażone w telefon.
Wzdłuż toru położona została sieć wodociągowa aby tor miał właściwe oblodzenie. Sieć była zasilana z własnego ujęcia i dysponowała dziesięcioma hydrantami. Dla wygody zawodników wybudowano w pobliżu wyciąg elektryczny, na ramowych podporach, o długości 1200 m, który co 2 minuty wciągał bobslej razem z załogą. Mógł on także obsługiwać narciarzy. Uroczyste otwarcie toru miało miejsce na Boże Narodzenie 1925 r. i od razu uznano go za największy i najpiękniejszy tego typu obiekt na świecie. W 1932 r. na torze rozegrane zostały mistrzostwa świata w bobslejowych dwójkach. Podobno projekt tego obiektu stał się wzorem dla olimpijskiego toru bobslejowego w amerykańskim Lake Placid oraz toru w Japonii .



Wkrótce ponownie otwiera się widok na Halę Szrenicką.

Na jednym z dopływów Kamieńczyka przekraczamy granicę Karkonoskiego Parku Narodowego. Skanujemy kod na tablicy, płacimy za wstęp i idziemy dalej.


Ponownie czeka nas przejście pomostem z desek, ale ten odcinek wygląda na niedawno wyremontowany, więc całkiem sprawnie docieramy nim do Hali Szrenickiej.






Szrenica jest już na wyciągnięcie ręki, ale trzeba jeszcze pokonać ponad kilometrowe, wymagające podejście w pełnym słońcu wśród rzeszy wchodzących i schodzących turystów.




































