

1 sierpnia 2020 r. Kierujemy się do Jagniątkowa, który obraliśmy sobie za punkt wyjścia na platformę widokową na Paciorkach. Zanim jednak ruszymy na szlak, zaglądamy do do gospody „Wedle Bucków” (www.wedlebuckow.pl) na kawę i tartę z lodami. O tej porze roku to miejsce tonie wśród masy kwiatów, ziół i zapachów potraw. Wkrótce wyjaśnia się dziwna nazwa ulicy Agnieszkowskiej, przy której położony jest ten lokal. Otóż przed wojną Jagniątków (obecnie dzielnica Jeleniej Góry) nosił nazwę Agnetendorf, a tuż po wojnie Agnieszków, od imienia Agnieszki, małżonki hrabiego Krzysztofa Leopolda von Schaffgotscha, właściciela zamku Chojnik. A skąd się w takim razie wziął Jagniątków? Od łacińskiego agnus = jagnię.




Z Agnieszkowskiej przenosimy się na Michałowicką, gdzie naprzeciwko willi Hauptmanna znajduje się obszerny parking i wejście na szlak niebieski.

Z parkingu jeszcze tylko kilkadziesiąt metrów Myśliwską i dochodzimy do wrót KPN, gdzie lżejsi o 20 zł za wstęp wkraczamy na Koralową Ścieżkę.

Ścieżka, którą prowadzi niebieski szlak turystyczny z Jagniątkowa na Czarną Przełęcz w głównym grzbiecie Karkonoszy.
Koralowa Ścieżka jest poprowadzona zachodnim zboczem doliny Wrzosówki. Ścieżka nosiła swego czasu miano Góralskiej, a nawet Zbójeckiej, ze względu na działalność rabunkową osadników z Beskidu Żywieckiego, którzy zamiast pomagać w rozwoju regionu, szybko przekształcili się w bandy rabusiów. okradające podróżujących do Spindlerowego Młyna kupców, a później także turystów, coraz chętniej odwiedzających Karkonosze. Jest to długie, początkowo monotonnie wiodące lasem, miejscami strome podejście wzdłuż zachodniego zbocza doliny Wrzosówki do dna cyrku polodowcowego w polskich Karkonoszach, Czarnego Kotła Jagniątkowskiego. Ścieżka przechodzi przez lasy dolnoreglowe, lasy regla górnego aż do piętra subalpejskiego, pokazując zmiany drzewostanu Karkonoszy. Powyżej granicy 1050 m n.p.m. teren pozbawiony jest lasu, a szlak staje się widokowy, odsłaniając olbrzymie wiatrołomy. Za górną granicą lasu około 1250 m n.p.m. ścieżka wchodzi w piętro subalpejskie z charakterystyczną dla niego kosodrzewiną. Z punktu widokowego między kosodrzewiną widać dno Czarnego Kotła z Jaworową Łąką i moreną czołową. (polska-org.pl)
















Okazuje się, że mamy jeszcze trochę czasu więc podchodzimy dalej do Rozdroża pod Śmielcem (1127), a stamtąd zielonym szlakiem do Rozdroża pod Jaworem i podziwiamy Czarny Kocioł Jagniątkowski.






Powrót czarnym szlakiem do Trzeciej Drogi i na ser zapiekany z żurawiną do gospody.

